Pomyślałam sobie, że mało miałam ostatnio wyzwań. Ogarnęła mnie taka melancholia i miałam wrażenie, że zatrzymałam się w miejscu. Niby szyję, niby jestem zadowolona, ale czegoś mi brakowało.
Tak siedziałam i dumałam co by tu zrobić. I wymyśliłam.
Zmieniam charakter mojej działalności. Co to będzie? Na ten moment mam plan bardzo ogólny. Ale wynika on z tego, że dojrzałam do takiego kroku. Na razie plan istnieje na kartce papieru. Tak, ja z tego pokolenia, które używało zeszytów i długopisów. Tak najlepiej mi się planuje. Polecam.
Na pewno chciałabym się skupić na kilku projektach. To te modele, które lubię najbardziej, ale też najczęściej je szyłam. Będą możliwe ich warianty, ale znajdą się tam też motywy charakterystyczne, które planuję realizować w każdym modelu.
Chciałabym tylko te modele pokazywać w ofercie. Pewnie dla przyjemności albo chęci przetestowania nowej tkaniny, albo nowego wykroju, będę szyła też inne modele. Ale będą to pojedynki i nie będzie ich można zamówić ponownie. Będą sprzedawane od ręki, w dobrej cenie.